I tu, i tam czyli i Tatry, i Pieniny

W dniach od 03.06.2019 do 05.06.2019 odbyła się wycieczka w Tatry i w Pieniny. na którą pojechali uczniowie z klasy VIII „a”, III gimnazjum i kilka osób z klasy VII, V „a” oraz IV „a”.

Zbiórka odbyła się o 5:50 w poniedziałkowy poranek na parkingu koło cmentarza, gdzie po sprawdzeniu obecności ruszyliśmy w drogę.

W planie na pierwszy dzień była marszruta Doliną Chochołowską, wyjazd na Gubałówkę, spacer po Krupówkach i dojazd do Niedzicy, gdzie znajdowały się nasze domki, w których mieszkaliśmy przez dwie doby. Po zakwaterowaniu i obiadokolacji udaliśmy się na promenadę po zaporze obok zamku w Niedzicy. A potem mieliśmy już czas wolny. Każdy spędzał go tak, jak chciał. Jedni woleli zostać w domkach a inni mieli jeszcze dużo energii w sobie i wyładowywali ją grając w piłkę siatkową.

Następny dzień rozpoczął się teoretycznie o 9:00 w jadalni. Po śniadaniu ruszyliśmy na spływ Dunajcem, w trakcie którego mogliśmy dać odpocząć nogom po wczorajszych „spacerach” i zrelaksować się oglądając wspaniałe widoki. Następnym punktem wyprawy był Wąwóz Homole, który, muszę przyznać, wcale nie był taki łatwy do przejścia. Kiedy wracaliśmy z niego, z niego zaskoczył nas deszcz i towarzyszył nam  aż do Niedzicy. Czas do ciszy nocnej spędziliśmy grając w siatkówkę i bawiąc się  w chowanego.

Trzeci dzień był naszym ostatnim dniem na wycieczce, więc musieliśmy się spakować i wysprzątać domki. Po pracach porządkowych zebraliśmy się koło  autokaru, do którego zapakowaliśmy swoje bagaże i pieszo ruszyliśmy w stronę przystani na Jeziorze Czorsztyńskim.  Odbyliśmy po nim godziny  rejs statkiem „Harnaś”. W planie wycieczki ostatnim punktem miało być zwiedzanie zamku w Niedzicy, niestety nie mogliśmy tam wejść, gdyż narzucona nam w kasie biletowej godzina zwiedzania okazała się zbyt późna. W zamian w trakcie drogi powrotnej zboczyliśmy lekko z trasy i oglądnęliśmy zamek w Dębnie, który okazał się równie ciekawy.

Na  parkingu koło cmentarza w Lubzinie, na którym na większość uczestników wycieczki czekali stęsknieni rodzice, znaleźliśmy się około 17:30.
Uważam, że wycieczka była bardzo udana i jeśli ktoś się chciał dobrze bawić na niej, na pewno świetnie się bawił!

Maria Kamińska, kl. VIII a