Wyjście klasy do niewielkiego zakładu fryzjerskiego w ramach doradztwa zawodowego miało być spokojną wizytą… i rzeczywiście – brak klientów zapewnił nam pełen dostęp do „tajemnic fryzjerskiego świata”. Szybko jednak okazało się, że nuda nam nie grozi, zwłaszcza gdy Franek odważnie zgłosił się na ochotnika do strzyżenia i w mgnieniu oka stał się bohaterem dnia.
Podczas gdy pani fryzjerka z pełnym profesjonalizmem pracowała nad nową fryzurą Franka, reszta klasy – zarówno dziewczęta, jak i chłopcy – dzielnie ćwiczyła na główce treningowej, która przeżyła prawdziwe oblężenie. Każdy chciał spróbować swoich sił, więc manekin przechodził z rąk do rąk, a jego fryzura zmieniała się szybciej niż pogoda w kwietniu. Efekty były… różne, od całkiem stylowych po takie, które mogłyby konkurować z „artystycznym nieładem”.
Serdecznie dziękujemy pani Ewie Rybskiej za miłe przyjęcie oraz niezwykle ciekawą i pełną dobrej energii lekcję!










